niedziela, 18 czerwca 2017

Czy tarot jest psychoterapią i dlaczego nie.

Na jednej tarotowej grupie padło niedawno pytanie, czy tarot może zastąpić psychoterapię. Myślę, że aby na nie odpowiedzieć musimy rozróżnić dwie rzeczy. Po pierwsze psychoterapię w znaczeniu ścisłym, czyli „stosowanie metod psychologicznych, zwłaszcza opartych o regularny kontakt międzyludzki, w celu pomocy osobom zmagającym się z różnorodnymi problemami. Psychoterapia służy poprawie dobrostanu i zdrowia psychicznego, i może dotyczyć zmiany lub radzenia sobie z dokuczliwymi zachowaniami, przekonaniami, obsesjami, myślami lub emocjami, oraz rozwojowi relacji i umiejętności społecznych. Niektóre techniki psychoterapeutyczne są uznane za oparte na dowodach naukowych metody leczenia określonych zaburzeń psychicznych”. Po drugie to, że coś nam przynosi ulgę, działa na nas kojąco, potocznie mówimy „terapeutycznie”. Psychoterapia nie musi działać kojąco, czasem polega na zwykłym uświadomieniu, że nie ma nic złego w czuciu się podle, że nie musimy chodzić super szczęśliwi dwadzieścia-cztery godziny na dobę, bo smutek też jest ok.

By zostać psychoterapeutą trzeba zainwestować sporo czasu i pieniędzy, by nauczyć się różnych technik pracy z człowiekiem. Są również szkoły (POP), które wykorzystują najróżniejsze środki, to co się pojawia akurat w danym leczniczym procesie (sny, taniec, może to być też tarot). Ale sam tarot psychoterapii nie zastąpi. Tarot różni się metodami i celem od psychoterapii. To pierwsze jest narzędziem do odnajdywania odpowiedzi, szukanie rozwiązań, nazywanie, określanie, diagnozowania, czasem prognozowanie. To drugie dotyczy często analizy przeszłości, emocji, uczenia się jak sobie radzić z emocjami, jak budować relacje z ludźmi, jak żyć z niszczącym nałogiem, czy myślami samobójczymi, jak uwolnić się od przemocy psychicznej, jak przestać krzywdzić innych wybuchami agresji itd. Psychoterapeuta uczy rozpoznawać i nazywać emocje, ale nie powie pacjentowi, co ten ma robić, jakie decyzje podejmować (chyba, że ma do czynienia z sytuacją przemocy fizycznej, bądź psychicznej). Tarot podpowiada, jaka decyzja jest najlepsza. To zasadnicza i najważniejsza różnica. Psychoterapeuta nie może przekroczyć tej granicy i powiedzieć: „Jolka, ten partner ci szkodzi, lepiej mi wygląda sytuacja ze Stefanem”.

Tarot może wiele pokazać, ale sam w sobie nie jest systemem psychoterapeutycznym, więc bez tego zaplecza nie zastąpi psychoterapii. Nawet tak wielcy tarociści jak Alejandro Jodorowsky, czy Jan Witold Suliga do pracy uzdrawiającej używają innych metod (psychomagii, czy mandali umysłu).
Terapia dosłownie oznacza leczenie, kurację. I w zasadzie w takim ogólnym sensie bardzo wiele rzeczy może mieć oddziaływanie terapeutyczne: sztuka, rozmowa z przyjacielem, kontakt z naturą, rower, gotowanie, słuchanie muzyki, masaż, joga, medytacja. W potocznym języku powiemy, że to dla nas terapia, ale wiemy, że chodzi o to, że to działa na nas kojąco. A nie, że to to samo co siedzenie w gabinecie z psychoterapeutą i analizowanie relacji z matką. To oczywiste, a jednak mam wrażenie, że niekiedy się myli te dwie rzeczy.
Bardzo dobrze jest robić to, co działa na nas kojąco, przynosi ulgę. Czy to jest bieganie, granie na gitarze, czy uczęszczanie na sesje tarota. Ale głębsze neurozy, deficyty, fobie, uzależnienia, lepiej nadają się do gabinetu psychoterapeuty, bądź na sesje, które do tego służą (np. ustawienia hellingera itd.).

Nie z każdym problemem psychoterapia jest w stanie sobie poradzić, bywa, że skuteczniejsze metody oferuje duchowość alternatywna. Różnie to jest.
Podsumowując:
  • tarot sam w sobie nie jest psychoterapią
  • można połączyć tarota z jakimś systemem psychoterapeutycznym i wykorzystywać go jako pomocnicze narzędzie, jest to możliwe na przykład w terapii zorientowanej na proces
  • pewne rzeczy działają na nas dobrze, jak np. rozmowa z przyjacielem, tak może też na nas działać rozmowa z tarocistką, nie oznacza to, że jest to psychoterapia, ale że ma miejsce wymiana pozytywnej energii
  • psychoterapia to często długotrwały (choć są również terapie krótkoterminowe), niekiedy bolesny proces, podczas którego psychoterapeuta najczęściej pomaga rozsupłać pogmatwane emocje, nazwać deficyty, nauczyć się funkcjonować w świecie, poradzić sobie z fobiami. Jest bardzo wiele rodzajów terapii, od poznawczo-behawioralnej, zorientowanej na proces po psychodynamiczną. Mamy terapię grupową, bądź indywidualną. Terapię polegającą na rozmowie, bądź taką, w której angażuje się wszystkie możliwe kanały (taniec, ruch, sztukę).
  • wielu profesjonalnych tarocistów tworzy swoje własne metody pracy uzdrowicielskiej, niekiedy wspomagając się tarotem jak na przykład Alejandro Jodorowsky, który za pomocą kart ustala problem w relacjach rodzinnych, a następnie konstruuje akt psychomagiczny
  • tarocista może sam w sobie mieć bioenergoterapeutyczne zdolności, pozytywną energię, więc kontakt z nim może na nas dobrze działać
Jeśli się ze mną nie zgadzacie, to zapraszam do komentowania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Odcienie Tarota , Blogger